Ostatnie miesiące to przede wszystkim rozwój w sieci kasyn online oferujących spiny jak i również aplikacji oraz serwisów społecznościowych. Jednym z największych wygranych 2020 roku jest niewątpliwie TikTok, który bije rekordy popularności. Mimo problemów natury politycznej w sierpniu nadal był najchętniej pobieraną aplikacją na świecie.

Sierpniowe podsumowanie

Sensor Tower to główny dostawca informacji rynkowych i spostrzeżeń dla globalnej gospodarki aplikacji mobilnych. Założona w 2013 roku organizacja regularnie dostarcza dane dotyczące aplikacji mobilnych i wydawców za pośrednictwem Store Intelligence, Ad Intelligence, Usage Intelligence i App Intelligence.

Z zaprezentowanego przez nią raportu sierpniowego najchętniej pobieraną aplikacją mobilną w sierpniu wciąż był TikTok. W App Store jak i Google Play aplikacja ta została pobrana łącznie aż 63,3 mln razy, z czego w stosunku do poprzedniego roku największe wzrosty zanotowano w Indonezji oraz Brazylii. Na dalszych pozycjach w zestawieniu znalazły się Zoom, Facebook, Instagram, WhatsApp, Google Meet, Snack Video, Messenger, Snapchat oraz Telegram.

Dla TikToka to kolejny sukces, gdyż od początku 2020 roku w każdym z miesięcy serwis ten znajdował się na pierwszym miejscu zestawienia Sensor Tower. Dowiedzieliśmy się również, ile w samym sierpniu zarobił TikTok. Według raportu TikTok zyskał na koncie ponad 88 mln dolarów, z czego większość pochodziła z Chin, czyli ojczyzny TikToka.

Trudne czasy dla TikToka

Mimo ogromnej popularności, jaką cieszy się obecnie TikTok na całym świecie, nad serwisem zebrały się ciemne chmury. Firma ta bowiem obok Huawei stała się największym symbolem i graczem na rynku, którego dotknęła wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.

Wszystko zaczęło się w czerwcu tego roku, kiedy to podczas testowania nowej wersji TikToka na iOS odkryto, że aplikacja nielegalnie zbiera dane o użytkownikach. Bardzo szybko spowodowało to, że w Indiach TikTok został zbanowany. To był spory cios dla właścicieli, albowiem Indie stanowiły jeden z największych rynków tej marki z setkami milionów aktualnych lub potencjalnych klientów.

Następne w kolejce znalazły się Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump wraz z administracją rządową oskarżyli TikToka oraz kilka innych serwisów o nielegalne pobieranie danych o klientach oraz udostępnianie ich chińskiemu rządowi. Już na początku sierpnia prezydent podpisał dekret o zakazie dokonywania transakcji z właścicielem TikToka, czyli firmą ByteDance. Nie jest to co prawda ban na aplikację, jednak sprawia jej całkiem sporo problemów. Stany Zjednoczone to obecnie drugi rynek dla TikToka. Rozporządzenie ma obowiązywać po 45 dniach od momentu podpisania, więc wiele na to wskazuje, że ByteDance do końca września sprzeda całość lub część udziałów amerykańskiej firmie jak Microsoft czy Twitter.

Konkurencja dla TikToka

Problemy jak i samą popularność TikToka postanowiły wykorzystać także inne serwisy. Zarówno YouTube jak i Instagram wprowadzają własne opcje umożliwiające kręcenie krótkich filmików z podkładami muzycznymi.

Największe szanse na konkurowanie z TikTokiem ma z pewnością Instagram, który już teraz do 50 krajów na świecie wprowadził własną opcję Reels. Jest ona praktycznie identyczna jak w przypadku TikToka. Już teraz Instagram zaczyna notować wzrost liczby użytkowników, gdyż sporo gwiazd TikToka ze Stanów Zjednoczonych, Japonii czy Indii przeszło właśnie na Instagram i zachęca do tego również swoich fanów.

Dopiero zatem na jesieni będziemy w stanie powiedzieć, jak TikTok poradził sobie z kryzysem. Jeśli faktycznie firma częściowo lub w całości zostanie przejęta przez udziałowca z USA, to wtedy na długi czas może pozostać liderem wśród mobilnych serwisów.